ROK 2012
                
                  

              alt    


                        Tak jak obiecałam wracam do zaległych wydarzeń!


      A więc najpierw parę słów o obchodach " Dnia Wolontariusza". W tym roku spotkaliśmy się w Teatrze Nowym.Jak zwykle było  bardzo uroczyście, byli przedstawiciele Urzędu Miasta oraz wolontariusze z całego Zabrza, były przemówienia a potem pani Prezydent  wręczyła dyplomy i drobne upominki wyróżnionym wolontariuszom.W związku z tym, że nasze Stowarzyszenie działa bardzo prężnie jesteśmy prawie co roku wyróżniani. W tym roku aż sześć osób dostało  " WOLONTARIUSZA ROKU 2012 ", czyli to najwyższe odznaczenie, które otrzymuje się za darmową pracę.... byliśmy bardzo dumni. Osobami, które otrzymały to najwyższe odznaczenie to....Gosia Jeziorska, Stenia Kuczowicz, Iwona Nowińska, Urszula Dudek, Halina Nowak i Tomek Ben.


                                

     
          


                W części artystycznej wystąpili nasi laryngektomowani, którzy zarapowali piosenkę "Na pociechę coś pysznego" z płyty "Janoschowa łąka",występ był bardzo udany...nasi dostali ogromne brawa.


                                     Drugim ważnym wydarzeniem w grudniu to spotkanie opłatkowe, ktore miało miejsce w Restauracji " Floriańskiej". Jak zwykle w spotkaniu wzięli udział członkowie naszego Stowarzyszenia oraz nasi sympatycy oraz pedstawiciele z Urzędu Miasta.Jak zwykle dzieliliśmy się opłatkiem składając  sobie życzenia..śpiewaliśmy kolędy, wieczór upłynął bardzo szybko i z żalem musieliśmy się rozstać. W COP-ie spotkamy się dopiero w styczniu.

                                               

                                                                                                   
                                                                                                     


          Październik i listopad to dwa miesiące, które upływają pod hasłem zabaw.                                                                                                                        
    W październiku już po raz siódmy odbył się Bal Niepełnosprawnych.W czasie balu rozdawane były nagrody " Bratka", dostały  je osoby, które pracowały na rzecz ludzi niepełnosprawnych.Zabawa była bardzo udana.
       W październikowym spotkaniu wziął udział także pan dr Nowiński, który przedstawił nam metody leczenia bólu, wykład był bardzo ciekawy.

                   W listopadzie natomiast przygotowywaliśmy program na zabawę andrzejkową, wybieraliśmy konkursy, przygotowaliśmy także rekwizyty do skeczów itd.
               
          W związku z tym że, w grudniu obchodzony jest " Dzień Wolontariusza" nasza grupa przygototowywała się do występów, zarapują piosenkę "Na pociechę coś pysznego"- z płyty pt."Janoschowa Łąka", Wszyscy będziemy trzymać kciuki.

          Wrażenia z zabawy andrzejkowej ,z "Dnia Wolontariusza" i spotkania opłatkowego   opiszę w późniejszym terminie...będą też zdjęcia.          

                                              alt

                                   
                                                                                                                            alt


                                               Wakacje minęly i znowu spotkaliśmy się w COP-ie na spotkaniu integracyjnym, zawsze po dłuższej przerwie spotykamy się ze sobą bardzo chętnie....czujemy się razem jak jedna wielka rodzina, wypytywaniu co?, gdzie? i dlaczego ? nie ma wtedy końca, a tematy dotyczące Stowarzyszenia muszą chwilę niestety poczekać. Kiedy w końcu się nagadaliśmy, nasz pan Przewodniczący zabrał głos przekazując nam informacje dotyczące wycieczki, która miała się odbyć pod koniec września.

                           Gościem naszego spotkania była także pani H.Breczko-Pełnomocnik pani Prezydent do Spraw Osób Niepełnosprawnych. Pani Pełnomocnik poinformowała nas o tym jakie programy prowadzone są aktualnie przez UM dla osób niepełnosprawnych i przypomniała nam o tym, że 29 września obchodzone są "Dni Zabrza", w czasie których wszystkie Stowarzyszenia prezentują swój dorobek,jest darmowy poczęstunek, organizowane są rożnego rodzaju Warszaty, w których udział jest bezpłatny.

                         Najczęściej we wrześniu  spotykamy się dwa razy...drugie spotkanie to wyjazd na wycieczkę
                                          O godzinie 11.00 spod Domu Muzyki i Tańca wyjechaliśmy do Bargłówki, było słonecznie ale trochę przychłodnawo. Bargłówkę większość osób zdążyła już poznać, czujemy się tam bardzo dobrze i lubimy tam jeździć. Jedzenie jest tam bardzo dobre a atrakcji przygotowanych jest tyle, że nikomu się nie nudzi.

alt

     Wycieczka wozem po okolicy.


alt

Ewka  uczy się jeździć na koniu.
                                          
alt

To też jedna z atrakcji

alt

A tu gramy w Bingo.

                Wieczorem pełni wrażeń wróciliśmy do domu
alt

     Pozostałe zdjęcia zobaczyć będzie można w Galerii.


                                                                   alt


                                W lipcu jak co roku, spotkanie integracyjne odbyło się na wyjeździe, czyli pojechaliśmy do Ornontowic do Ireny i Mariana na grilla.Tym razem spotkaliśmy się wcześniej, ponieważ zaplanowaliśmy sobie także zwiedzanie Ornontowic, Po wypiciu kawki poszliśmy w teren. Okolica robi  wrażenie, jest bardzo czyścutko, bardzo dużo zieleni, przydomowe ogródki przyciągają wzrok barwami i różnorodnością kwiatów.na boisku chłopcy grali w piłkę kopaną. Po powrocie zabraliśmy się za grillowanie, były jak zwykle swojskie ogórki małosolne i swojski smalec, oba specjały przygotowane przez gospodarzy...pycha!, tym razem zamiast grilowanej kiełbasy była szyneczka, która też była bardzo smaczna. Atmosfera spotkania była jak zwykle bardzo sympatyczna.Gospodarze zaprosili nas do siebie w przyszłym roku.

alt


alt

alt

  Pozostałe  zdjęcia już wkrótce ukażą się w Galerii.

                                        W lipcu pogoda była super, spadło trochę deszczu dzięki, któremu w lesie pokazały się grzyby. Część z nas postanowiła udać się na grzbobranie, pojechaliśmy w dwa samochody, nim dojechaliśmy na miejsce zrobiło się słonecznie i cieplutko.Poszliśmy w las.ale w tym momencie szczęście nas chyba opuściło,ludzie wracali  z pełnymi koszami...a my nic!  Postanowiliśmy pojechać gdzieś dalej i tu...zrobił się problem, ponieważ zgubiliśmy się w tym lesie, naszych samochodów szukaliśmy prawie trzy godziny, kiedy w końcu znaleźliśmy te nasze czterokołowe grzyby ucieszyliśmy się strasznie, bo po tym przydługawym spacerze po lesie strasznie zgłodnieliśmy. Do Zabrza wróciliśmy w świetnych humorach i do dzisiaj kiedy pada hasło "grzybobranie", wybuchamy śmiechem, ponieważ wyraz ten jednoznacznie kojarzy się każdemu z naszym poszukiwaniem "cztererokołowych grzybków".


alt

alt

alt

          Szczęśliwe zakończenie alt

 
          W sierpniu nasze Stowarzysznie udaje się na urlop i spotkamy się dopiero we wrześniu.                                                    

                                                                             alt                                                

                 Po długim weekendzie- czyli mamy już maj, wróciliśmy do naszych zajęć,wszyscy pracowali jak mrówki, część osób powoli przygotowywała się do wyjazdu do Okuninki na turnus rehabilitacyjny. Dzień mijał za dniem.....zaczęły się upały i znaleźliśmy się w czerwcu.
                  A w czerwcu.... nasze spotkanie integracyjne odbyło się poza COP-em. Spotkaliśmy się na "Śląskim Ranczu" w Zabrzu, jest to bardzo ciekawe miejsce, które znajduje się niedaleko Ogrodu Botanicznego, zajmuje dość spory obszar,gdzie Miasto organizuje imprezy plenerowe..jest tam restauracja, scena na, której odbywają się różne występy, jest dużo zieleni i jest grill i to właśnie tam postanowiliśmy upiec sobie kiełbaski.Miejsce to zaproponowała na nasze spotkanie pani Iwona...i to był świetny pomysł, tym bardziej, że i pogoda nam dopisała. Kiedy już wypiliśmy kawę i wczasowicze podzielili się wrażeniami z Okuninki, a nasze kiełbaski znalazły się na grillu,zajęliśmy się grami sportowymi...była piłka kopana, był tenis i spacer po ośrodku, były gry słowne i rożnego rodzaju kalambury. Potem kiedy nasze kiełbaski nabrały pięknego koloru i dobrze się zgrilowały, zjedliśmy kolację.... na dworze zrobiło się przyjemnie, aż szkoda było stamtąd się zbierać...czyli wracać domu.


    

    

         Ewa pilnuje by nasze kiełbaski się dobrze zgrillowały.

     

    

                    ...było super !!!
         Pozostałe zdjęcia można już obejrzeć w Galerii.



                                                        


                            Kwiecień.......
                                                W tym roku jak zawsze , Zabrze bardzo uroczyście obchodziło " Dni Papieskie". Nasze Stowarzyszenie zawsze bierze udział w tych uroczystościach, kiedy one odbywają się w kinie " Roma", Zawsze wyświetlany jest jakiś ciekawy film, a potem oczywiście jesteśmy  poczęstowani wadowickimi kremówkami i kawą. W tym miesiącu nasze grono laryngektomowanych znacznie się powiększyło, nasi nowi koledzy czują się zagubieni, ale niedługo im to minie,już my się o to postaramy

                                 W tym miesiącu mija także termin rozliczania się z fiskusem, miejmy nadzieję, że nasi darczyńcy o nas nie zapomną i podarują nam swój 1%, dzięki temu będziemy mogli się dalej rozwijać. Za ten 1% serdecznie dziękujemy.




                                         alt



                           Marzec
                  Marzec!....jak ten czas szybko leci.....w tym miesiącu odbyły się aż dwa Walne Zebrania.jedno w naszym Stowarzyszeniu a drugie - to ogólnopolskie zebranie Zarządu Głównego.  Na tym spotkaniu delegaci wybrali nowe władze do ZG,i tak nasz Przewodniczący Marian Nowak został głównym szefem PTL-u , a jego zastępcą został nasz kolega Edmund Kuczewicz,poza tym w ZG pracują jeszcze ...Stanisław Korzeniecki i Ewa Rybińska. Cieszy nas bardzo, że osoby z naszego Stowarzyszenia cieszą się taką aprobatą, że powierzono im tak ważne funkcje, jesteśmy z nich dumni.

alt                             Marzec ...to także Dzień Kobiet,, święto to zdaniem wielu kobiet to... relikt przeszłości, ale nasze kobiety ze Stowarztszenia postanowiły wykorzystać ten dzień by spotkać się w babskim gronie gdzieś w restauracji. Padło na Chorzów i restaurację ' Pod drewnianym bocianem". Pomimo brzydkiej pogody wszystkie dotarłyśmy na umówione spotkanie...była kawa, lody i ciasto a potem kolacja, każda zamawiała to na co miała ochotę i dzięki temu przetestowałyśmy meni knajpy. Jedzenie było naprawdę bardzo dobre a i humory dopisywały nam wyśmienite, więc czas minął nam bardzo szybko i trzeba było wracać do domowych pieleszy i obowiązków. Zdjęć zrobiliśmy mnóstwo i tylko ja mam problem, które wybrać by umieścić je w Galerii

                        Spotkaliśmy się jak co miesiąc w " Plazie" na kręglach, przybyło nam parę nowych pasjonatów, a nam gra wychodzi coraz lepiej, ilość zdobywanych punktów jest coraz wyższa, dzięki temu gra staje się coraz ciekawsza.



                                         alt
                                                           


                 Styczeń i luty......

   No i mamy nowy rok 2012.....jaki będzie....co nam przyniesie?, nie wiadomo, miejmy nadzieję, że będzie lepszy niż 2011. Ubiegły rok nie był wcale taki zły, wiele spraw udało nam się załatwić, uzupełniliśmy sprzęt rehabilitacyjny ,byliśmy na wycieczce,mamy sporo przyjaciół bo to dzięki nim,i  ich ofiarności dajemy sobie radę. Minęło już pięć lat naszej działalności w Zabrzu w Centrum Organizacji Pozarządowych. Przez ten okres bywało różnie, ale ciągle się rozwijamy, jesteśmy ze sobą zżyci,wiemy,że zawsze mozemy na siebie liczyć i o to właśnie chodzi. Mamy nadzieję, że dalej będzie nam się tak dobrze współpracować ze soba jak do tej pory, że nasz szef Marian Nowak dalej będzie nas mobilizował do dalszej pracy.

                       W lutym nasze spotkanie integracyjne wygladało trochę inaczej....co prawda też była kawa i ciacho ale do tego była jeszcze .....muzyka.... czyli było zabawowo.


           alt


 Zabawa karnawałowa udała się wyjątkowo, pomimo mrozu za oknem ,temperatura w COP-ie była wysoka.Oczywiście całą zabawę uwieczniono  na zdjęciach,  zrobiono  ich całe mnóstwo , część z nich za jakiś czas będzie można zobaczyć w Galerii, zauważyłam,że fotografowanie staje się nową pasją w naszym Stowarzyszeniu, są już pasjonaci kręgli...spotykamy się już trzeci rok, będą i fotografowie i będzie fajnie,a poza tym dobrze jest gdy ludzie mają swoje pasje i je rozwijają.

      Pozostałe zdjęcia można już obejrzeć w naszej Galerii